like
Brat: *wchodzi do pokoju, siada obok mnie*
Ja: Taaak?
Brat: Piszesz, prawda?
Ja: Nie da się ukryć...
Brat: Chcesz, frytki?
Ja: I chcesz mi je dać, tak po prostu?
Brat: Nie.
Ja: Pozwól, że udam teraz, że jestem zaskoczona.
Brat: Ale jak obierzesz sobie ziemniaki... i je pokroisz na takie jakie chcesz, to ci je usmażę.
Ja: Wow, nie przemęczysz się zbytnio?
Brat: *zmartwiony ton głosu* mam nadzieję, że nie.
like
like
“ nie doceniamy chwil, dopóki nie staną się wspomnieniami
like
like